Dowcipy .i n f o

Dowcipy .info

Bardzo Dowcipny Portal

Menu
Strona główna

Dowcipy
Zabawne teksty
Gry i zagadki

Dowcipny biuletyn
Wyślij dowcip
Szukaj
Pogoda na jutro!


++kliknij tu++ i daj się złapać!

  
 OceńStrona gotowa do drukuDrukujWyślij ten artykuł do znajomychWyślij 

Pewien misjonarz był z misją humanitarną w Afryce. Któregoś dnia idąc w dżungli zauważył leżącego słonia.
Podszedł i zobaczył że słoń ma w nogę wbity gwóźdź.
Człowiekowi zrobiło się żal zwierzęcia i wyjął mu gwóźdź.
Słoń wstał i popatrzył na swojego ratownika z umiłowaniem, jakby chciał powiedzieć “dziękuję”, potem poszedł. Odwrócił się jeszcze raz, jakby chciał powiedzieć “do widzenia” i zniknął wśród drzew. Pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem nawiązało się uczucie.“Ciekawe czy go jeszcze kiedykolwiek znowu zobaczę!? - pomyślał ratownik.
Kilka lat później misjonarz wybrał się do cyrku. Występowały tam różne zwierzęta, a wśród nich także i słonie. Jego uwagę zwrócił jeden słoń który, patrzył na niego w ten sam sposób jak ten z dżungli.
“Czyżby to był ten słoń?” pomyślał - “jest do tamtego taki podobny!”.
Po występie poszedł na zaplecze cyrku, otworzył klatkę, podszedł do słonia, spojrzał mu w oczy i pogłaskał po uszach. Wtedy słoń złapał go trąbą i trzasnął nim kilka razy o podłogę zmieniając go w krwawy pasztet.
To nie był ten słoń.

  
 OceńStrona gotowa do drukuDrukujWyślij ten artykuł do znajomychWyślij 

Czym różni się E.T. od Polaka w Irlandii?
E.T. mówi po angielsku i chce wracać do domu.

  
 OceńStrona gotowa do drukuDrukujWyślij ten artykuł do znajomychWyślij 

Dzwoni telefon:
- Zamawiał pan budzenie na siódmą?
- Tak - odpowiada zaspany facet.
- No to szybciutko, szybciutko, bo już dziewiąta...

  
 OceńStrona gotowa do drukuDrukujWyślij ten artykuł do znajomychWyślij 

- Słoneczko...
- Tak, kotku?
- Zrobisz śniadanie, rybko?
- Oczywiście, skarbeńku.
- Jajeczniczkę, rybko?
- Ze szczypiorkiem, pieseczku.
- Ale na masełku, zabciu?
- Nie może byc inaczej, misiu.
- Myszko... przyznaj się !! Ty też nie pamiętasz, jak mam na imię...

  
 OceńStrona gotowa do drukuDrukujWyślij ten artykuł do znajomychWyślij 

U prawnika:
- Jaką opłatę muszę wnieść, żeby otrzymać od pana fachową poradę?
- 1000 złotych za trzy zagadnienia.
- Hmm, to troszeczkę drogo, nie uważa pan?
- No może troszeczkę. A jakie jest pańskie trzecie pytanie?

  
 OceńStrona gotowa do drukuDrukujWyślij ten artykuł do znajomychWyślij 

Festiwal w Sopocie, Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie.. publika szaleje:
- Jeszcze raz, jeszcze raz , jeszcze raz!
... No dobra, to zaśpiewała.
Skończyła a publika ... jeszcze raz .. No i tak trzeci, czwarty piąty
... dziewiąty raz ...W końcu już zrezygnowana mówi do publiczności:
- Kochani ale ja już nie mam siły śpiewać ...
A publiczność:
- ... śpiewaj aż się nauczysz !

  
 OceńStrona gotowa do drukuDrukujWyślij ten artykuł do znajomychWyślij 

Wigilia. Stół zastawiony "jadłem wszelakiem", rodzice śpiewają kolędy, choinka pięknie świeci lampeczkami a dziecko jak to dziecko czeka na prezenty. W końcu dzwonek do drzwi.
- To Święty Mikołaj - radośnie krzyczy mały chłopczyk - Prezenty przyniósł.
Rzuca się do drzwi, otwiera i...
Do mieszkania rzeczywiście wtoczył się Św. Mikołaj, tylko tak pijany, że ledwo mógł na nogach ustać. Walnął się na kanapę i powiódł mętnym wzrokiem po biesiadnikach. Chłopczyk jednak nie zrażony tą sytuacją podbiegł do niego, szarpnął go za rękę i powiedział:
- Ja chcę taki duży, czerwony samochód strażacki z syreną.
- AAA proszszę cieebie barcco - wybełkotał Św. Mikołaj i podpalił mieszkanie.

  
 OceńStrona gotowa do drukuDrukujWyślij ten artykuł do znajomychWyślij 

Żona przychodzi do domu i szczebiota do męża:
- Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzyłam - mój rozmiar!!! Mąż:
- Taaa... Poszczęściło Ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
- Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, czapka z norek wisi. Przymierzyłam - mój rozmiar!!!
Mąż kręci głową z podziwem:
- Szczęściara z Ciebie. A ja - popatrz - nie wiem czemu, ale szczęścia nie mam. Wyobraź sobie, wyciągam wczoraj spod poduszki bokserki - i nie mój rozmiar!!!

  
 OceńStrona gotowa do drukuDrukujWyślij ten artykuł do znajomychWyślij 

Pesymista widzi ciemny tunel.
Optymista widzi światełko w tunelu.
Realista widzi światło pociągu.
A maszynista widzi trzech debili na torach.

  
 OceńStrona gotowa do drukuDrukujWyślij ten artykuł do znajomychWyślij 


[1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Następna strona

Szukaj



Dowcipny biuletyn

Email


Format
 Html   Tekst

Częstotliwość



Zmień wygląd
Nie podoba Ci się wygląd naszego serwisu ???

Możesz go zmienić !!!



Polskie Portale Informacyjne 2003-2005